W środę do naszej klasy zawitał egzotyczny gość. Przypominał trochę smoka, a trochę bazyliszka. Była to agama brodata, którą przyniósł nasz kolega Jakub. Stasiu, bo tak właśnie nazywała się jaszczurka, mimo nowego otoczenia, była bardzo zainteresowana naszą obecnością.
Agama brodata wzięła swą nazwę od ostrych łusek, które znajdują się wokół głowy i grzbietu i tworzą kolczastą brodę, gdy wystraszone zwierzę nadyma swoje podgardle. Nasza nauczycielka biologii entuzjastycznie powitała małego gada.

















